Adwokat niech ma głowę, a koń niech ma nogi.
O przysłowiu
„Adwokat niech ma głowę, a koń niech ma nogi.” to polskie przysłowie oznaczone w zbiorze jako aktualne. Jego główna kategoria tematyczna to „zwierzęta”. Powiązane obszary to „koń”.
Opracowanie redakcyjne
Znaczenie, kontekst i użycie
Co oznacza?
Różne zadania wymagają różnych umiejętności. Adwokatowi przypisana zostaje sprawność myślenia, koniowi zdolność poruszania się i pracy fizycznej. Przysłowie przypomina, aby oceniać przydatność przez cechy ważne dla danej roli, zamiast oczekiwać od wszystkich tego samego. „Głowa” i „nogi” są skrótowymi obrazami kompetencji, a nie kompletnym opisem człowieka lub zwierzęcia.
Kiedy używamy?
Można użyć go przy podziale pracy albo rozmowie o tym, czym kierować się przy wyborze wykonawcy. Nie jest fachową poradą dotyczącą usług prawnych. Warto doprecyzować, jakie umiejętności są potrzebne, zamiast poprzestawać na ogólnym wrażeniu, że ktoś jest bystry lub energiczny.
Przy organizacji debaty jedna osoba świetnie prowadziła rozmowę, a druga dokładnie porządkowała materiały. Koordynator przytoczył: „Adwokat niech ma głowę, a koń niech ma nogi.” Zespół dopasował zadania do rzeczywistych umiejętności uczestników. Nie oczekiwano, że najlepszy mówca automatycznie najlepiej wykona również wszystkie prace organizacyjne.
Pochodzenie i historia
pochodzenie nieustalone.
Obraz nie uzasadnia oceniania wartości ludzi przez sprawność ciała ani ograniczania ich do jednego zajęcia. Kompetencje można rozwijać, a warunki pracy dostosowywać. Najważniejsza myśl dotyczy związku między zadaniem a potrzebną umiejętnością, nie hierarchii zawodów, osób czy sposobów wykonywania pracy.