Jak Bartłomiej nie zasieje, nie pokropi Idzi, to się zboża, to się żyta, mało w polu widzi.
O przysłowiu
„Jak Bartłomiej nie zasieje, nie pokropi Idzi, to się zboża, to się żyta, mało w polu widzi.” to polskie przysłowie oznaczone w zbiorze jako historyczne. Jego główna kategoria tematyczna to „kalendarzowe”.
Opracowanie redakcyjne
Znaczenie, kontekst i użycie
Co oznacza?
Przysłowie łączy terminy siewu oraz potrzebę deszczu z imionami Bartłomieja i Idziego. Pierwszy ma symbolizować właściwy moment wykonania pracy, drugi oczekiwane nawodnienie. Jeśli zabraknie siewu lub opadu, plon zbóż i żyta ma być skromny. Formuła przypomina, że rezultat zależy zarówno od działania człowieka, jak od warunków przyrodniczych. Nie jest dokładną instrukcją uprawy: właściwy termin i zapotrzebowanie na wodę zależą od odmiany, gleby, regionu oraz pogody. Najbardziej uniwersalny sens brzmi: zadanie trzeba wykonać we właściwym czasie, a potem uwzględnić czynniki, których nie da się w pełni kontrolować.
Kiedy używamy?
Zwrot pasuje do rozmowy o siewie, rytmie prac polowych albo jako metafora połączenia terminowej pracy ze sprzyjającymi warunkami. Nie powinien zastępować zaleceń agronomicznych i pomiarów. Imiona z kalendarza można objaśnić jako punkty orientacyjne bez przypisywania im dosłownej sprawczości.
Rolnik przypomniał: „Jak Bartłomiej nie zasieje, nie pokropi Idzi, to się zboża, to się żyta, mało w polu widzi.” Termin oraz nawadnianie ustalił jednak według stanu gleby i prognozy.
Pochodzenie i historia
pochodzenie nieustalone.
Rozbudowany rytm prowadzi od dwóch warunków do obrazowej wizji pustszego pola. Imiona personifikują kalendarz i pogodę, a powtórzenia wzmacniają gospodarską przestrogę.