Kiedy w styczniu lato, w lecie zima za to.
O przysłowiu
„Kiedy w styczniu lato, w lecie zima za to.” to polskie przysłowie oznaczone w zbiorze jako historyczne. Jego główna kategoria tematyczna to „kalendarzowe”. Powiązane obszary to „przysłowia o zima”, „przysłowia o lato”.
Opracowanie redakcyjne
Znaczenie, kontekst i użycie
Co oznacza?
Nietypowe ciepło w styczniu zostaje w tym zdaniu zestawione z zapowiedzią chłodnego lata. Słowa „lato” i „zima” opisują tu raczej odczuwane cechy pogody niż dosłowną zamianę pór roku. Konstrukcja sugeruje wyrównanie: to, co pojawiło się za wcześnie, miałoby później zostać odebrane. Nie jest to jednak sprawdzona reguła, na podstawie której można przewidzieć warunki za kilka miesięcy. Warto odróżnić atrakcyjny obraz równowagi od rzeczywistej prognozy. Powiedzenie pozwala skomentować zaskakujący dzień, ale samo nie daje wiedzy o temperaturze, opadach ani długości nadchodzącego sezonu w konkretnym miejscu.
Kiedy używamy?
Zwrot pasuje do rozmowy o niezwykle łagodnej zimie lub do analizy pogodowych przeciwieństw. Nie należy na jego podstawie odwoływać planów wakacyjnych ani przedstawiać przyszłego ochłodzenia jako pewności.
W styczniu spacerowicze zdjęli rękawiczki, a ktoś powiedział: „Kiedy w styczniu lato, w lecie zima za to.” Potraktowali to jako kalendarzowy żart, nie rozstrzygnięcie o pogodzie podczas letniego wyjazdu planowanego wiele miesięcy później.
Pochodzenie i historia
pochodzenie nieustalone.
Odwrócenie sezonów buduje wyrazisty kontrast. Zdanie opisuje intuicję o wyrównaniu warunków, lecz nie wyjaśnia mechanizmów pogody i nie potwierdza stałego związku między tymi okresami.