Na święty Walenty uciekają z domu centy.
O przysłowiu
„Na święty Walenty uciekają z domu centy.” to polskie przysłowie oznaczone w zbiorze jako historyczne. Jego główna kategoria tematyczna to „kalendarzowe”. Powiązane obszary to „dom”, „religia i obyczaje”.
Opracowanie redakcyjne
Znaczenie, kontekst i użycie
Co oznacza?
Uciekające z domu centy są obrazem ubywania pieniędzy i rosnących wydatków. Powiązanie z Walentym może skłaniać współczesnego odbiorcę do myślenia o prezentach, lecz taki skrót nie wyczerpuje sensu zapisu. Jedno ze źródłowych odczytań wiąże je przypuszczalnie z obciążeniem gospodarstwa w trudniejszej części sezonu. Warto zachować ostrożność: sam tekst nie wskazuje dokładnej przyczyny każdego wydatku ani nie daje przepowiedni dla konkretnej rodziny. Można z niego odczytać doświadczenie kurczących się zasobów, nie ustalać obowiązkowego zwyczaju zakupów. Centy pełnią funkcję drobnej sumy, której stopniowy ubytek staje się dotkliwy, gdy potrzeby pozostają większe niż dostępne środki.
Kiedy używamy?
Hasło pasuje do omawiania kalendarzowych obrazów domowych kosztów. Nie należy przedstawiać go wyłącznie jako komentarza o kupowaniu upominków ani jako zalecenia wydawania pieniędzy w określonym dniu.
Podczas rozmowy o zimowym gospodarstwie padło: „Na święty Walenty uciekają z domu centy.” Uczestnicy odczytali obraz ubywających środków, a nie nakaz kupienia prezentu czy pewną zapowiedź kłopotów każdego domu.
Pochodzenie i historia
pochodzenie nieustalone.
Monika Buława przypuszczalnie łączy to przysłowie z sąsiadującymi w jej omówieniu powiedzeniami o kosztach utrzymania podczas przedłużającego się zimna. Jest to hipoteza interpretacyjna autorki, nie ustalenie daty ani twórcy hasła.
Dokładniejsze źródłowe objaśnienie zachowuje charakter hipotezy, nie pewnej opowieści o autorstwie.