Na św. Bartłomieja mroźnej zimy jest nadzieja.
O przysłowiu
„Na św. Bartłomieja mroźnej zimy jest nadzieja.” to polskie przysłowie oznaczone w zbiorze jako historyczne. Jego główna kategoria tematyczna to „kalendarzowe”. Powiązane obszary to „religia i obyczaje”, „szczęście i los”, „przysłowia o zima”.
Opracowanie redakcyjne
Znaczenie, kontekst i użycie
Co oznacza?
Rymowane zdanie wiąże dzień świętego Bartłomieja z oczekiwaniem mroźnej zimy. „Nadzieja” może brzmieć zaskakująco, lecz dawniej mróz bywał postrzegany jako naturalna i potrzebna część cyklu gospodarczego.
Formuła nie pozwala wiarygodnie przewidzieć pogody na odległy sezon. Jest kalendarzową obserwacją zakodowaną w rymie. Współczesny odbiorca powinien sprawdzać prognozy, a przysłowie traktować jako świadectwo sposobu porządkowania roku.
Kiedy używamy?
Zwrot można cytować pod koniec sierpnia w rozmowie o dawnych zapowiedziach zimy. Nie należy na jego podstawie planować ogrzewania, podróży, upraw ani innych działań zależnych od temperatury.
W sierpniowej rozmowie dziadek wspomniał: „Na św. Bartłomieja mroźnej zimy jest nadzieja.” Wnuczka sprawdziła znaczenie rymu, lecz plan przygotowań oparła na bieżących danych.
Pochodzenie i historia
pochodzenie nieustalone.
Rym „Bartłomieja–nadzieja” pozwala połączyć odległe pory roku w jednej formule. Słowo „nadzieja” ujawnia perspektywę obserwatora, dla którego zima pełni określoną funkcję. To kulturowy komentarz pogodowy, a nie mierzalna prognoza sezonowa. Czytelnik może zestawić dawną zapowiedź z obserwacją, lecz nie powinien dopasowywać faktów wybiórczo tylko po to, by potwierdzić znany rym. Liczy się pełny przebieg sezonu.